Ciemność mym nowym królestwem...

Go down

Ciemność mym nowym królestwem...

Pisanie by Erin on Nie Lis 10, 2013 10:06 pm

Imię/Nazwisko: Erin Satsujin Ekimatsu von Althann
Ksywa/Przezwisko: Nie posiada
Wiek: Nieco ponad tysiąc ludzkich, na demonie nie zamieniane
Gatunek: Demon
Szlachcic: Tak, po zabiciu ojca zyskał tytuł Wielkiego Księcia
Typ: Zależy
Stan cywilny: Wiecznie wolny
Swoboda: Wolny
Charakter: Nie różni się zbytnio od pierwszego lepszego demona, nawet jeśli należy do najwyższej szlachty, jednej z tych która wyprowadziła demony przed szereg i ustanowiła ich najsilniejszą spośród ras. Chciwy, chamski, nachalny, złośliwy, agresywny, nieufny, bezwzględny, chwilami nawet zazdrosny, ale to tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jednak jak na szlachcica przystało przez większość czasu stara się zachowywać jak jeden z tych, który uczył go dobrych manier, aby mógł objąć po nim władzę absolutną. Nie boi się śmierci, od kilku, kilkunastu stuleci marzy zarówno o zasianiu jej jak najdalej jak i własnej śmierci, najlepiej okrutnej która nadal pozostaje w jego głowie. Erin należy do osób bardzo gadatliwych, może czasem chwalących się, co jednak u demonów czasem jest normalne a czasem nie. Jedna cecha bardzo go wyróżnia. Jako jeden ze szlachciców opanował cechę dzięki której jest w stanie zachowywać się tak samo jak drugi rozmówca, więc gdy on go słucha, to też on może wysłuchać co drugi ma do powiedzenia, skomentować, nierzadko dać kilka dobrych lub złych rad.

Zainteresowania:
Straszenie dzieci.
Spacery po cmentarzach, lasach, łąkach, opuszczonych miejscach po zapadnięciu zmroku. Polowania na ptaki, rzadziej inne zwierzęta, a z ich piór lub skór najczęściej robi albo ołtarze, albo biżuterię.

Wygląd: Jako demon nie całym ciałem przypomina człowieka, chociaż i tak nie ma swojego ciała jako demon, urodził się w tym ciele więc niczego już nie zmieni. Erin mierzy ponad metr dziewięćdziesiąt, a waga dla jego części gatunku nie jest ważna. Jako jeden ze starszych demonów jest posiadaczem całkiem ładnego, umięśnionego ciała którego zresztą się nie wstydzi, w końcu po coś na siłownię chodzi. Na jego twarzy prawie cały czas widnieje złośliwy uśmiech, oprócz momentów gdy jest zdenerwowany lub kiedy coś źle na niego działa. Lubuje się w harmonii koloru czarnego i czerwonego, który odzwierciedla jego duszę jako demona. Ubiór ma iście szlachecki, choć nie zawsze. Najczęściej można go ujrzeć w nie do końca wyprasowanej czarno-czerwonej koszuli, czarnych spodniach typu jeans, i dodatkach typu biżuteria, na przykład różnego rodzaju bransoletki, obowiązkowo wszystkie pierścienie świadczące o jego pochodzeniu, naszyjniki, kolczyki, ma nawet jedną obrączkę którą ukradł z grobu swojego ojca. Nie przypomina żadnego z członków rodziny. Najbardziej wyróżniał się ciemnoczerwonymi oczami i takimi samymi oczami z czarną tęczówką. Różnił się również od rodzeństwa, każde z nich chciało przejąć królestwo, starało się, uczyło, zachowywało, a Erin co? Imprezował, leniuchował, kradł, gwałcił, łupił, i robił wszystko co było sprzeczne z zasadami, ale jego ojczulek i tak uważał że będzie idealnym następcą. Gdy już wszystko skończył i mógł wyruszyć w świat zmienił się zupełnie, mówiąc ogólnie ponieważ jeszcze w zamku musiał robić część tego co mu kazano. A teraz był wolny. Postanowił trochę zaszaleć i pierwszym takim szaleniem było wytatuowanie sobie trzech tatuaży, ten pierwszy na karku, w formie pentagramu, drugi natomiast na łydce przedstawiający spadające gwiazdy, a ostatni na lewym ramieniu, dokładniej łapacz snów, który jego siostra narysowała mu na kartce na jego dziesiąte demonie urodziny. Drugim szaleństwem były kolczyki, które zawsze chciał mieć, ale zabraniano mu tego. Trzecim szaleństwem było dosłownie pożarcie większości osób którą spotkał. A czwartym powrót do tatuaży, gdyż postanowił że drut kolczasty na szyi będzie idealnie odzwierciedlać to, że nawet gdyby odcięto mu głowę to żyłby dalej.

Lubi:
Spokojne, czasem nachalne osoby z którymi można spokojnie porozmawiać.
Morderstwa, zabójstwa, bratobójstwo, wojny i tak dalej.
Krew.
Ciemność.
Różnego rodzaju alkohole, zarówno wysokoprocentowe jak i te mniej.
Śmieciowe jedzenie, ale tylko kiedy jest wkurzony lub znudzony, lub też kiedy siedzi sam i się nudzi.
Dźwięk pękającego szkła

Nie lubi/Nie toleruje:
Nie zabicia choćby jednej osoby.
Ignorowania jego osoby.
Agresji wobec jego osoby.
Nie docenianie i/lub brak szacunku wobec jego osoby.

Fetysze:
Dokładniej nie znane, możliwe nawet iż ich nie ma, gdyż chwilowo jest aseksualny

Ciekawostki:
Nigdy nie chciał być tym, kim jest.
Boi się motyli, i innych kolorowych owadów i zwierząt, nie licząc ciem i niektórych pająków, które po prostu ubóstwia.
Jeśli komuś uda się go złamać to możliwe że stanie się zboczeńcem, takim jakim był jeszcze za tamtych czasów, kiedy wszystko było zakazane.
Nie wytrzymuje więcej niż minuty na słońcu, wydaje mu się wtedy jakby był otoczony przez większą grupę osób, i często wydaje mu się że musi używać mocy. Ale jeśli już nie wytrzyma to najczęściej rozwala wszystko wokół siebie a potem mdleje.
Jest przyzwyczajony do ludzkiego jedzenia, oraz jest już nieco odporny na magię, w końcu te tysiące lat się żyje.

Historia: Urodził się jako syn Wielkiego Księcia, czyli jednego ze starszych władców demonów, który był odpowiedzialny za naukę swoich uczniów, wyprowadził również cały ten gatunek na szczyt, na którym trzymał się do jego śmierci. Erin miał bardzo liczne rodzeństwo, każde z nich, oprócz około piątki która była jego, miało inną matkę, dzięki czemu zebrała się dosyć duża grupa. Matka go opuściła, a część drugiego rodzeństwa miała za wroga, a jeszcze gorzej nastawieni byli do niego gdy ogłoszono że zostanie następcą Wielkiego. Każdy uważał że ktoś taki jak on nie nadaje się na to stanowisko, bo to, bo tamto, a Erin miał to gdzieś, nigdy się do nich nie przypisywał i podawał się za kogoś innego, uznając tylko swoje imiona. Powoli, z latami, zaczął nudzić się panującą w zamku atmosferą i pewien swych mocy od razu ruszył na ojca. Po kilku dniach oświadczył że został władcą i kiedy zupełnie nikt się nie spodziewał wybił większą część rodziny, pozostawiając jednego z jego głupich braci który był chory, więc i tak umarł, dzięki czemu stanął na samym szczycie. Ale opuścił go, był niedowartościowany więc zniszczył zamek, zbuntował demony i ruszył przed siebie, starając się aby każde miejsce na które natrafi zapamiętało go i nie wchodziło mu w drogę.

Umiejętności:
Jedną z jego ulubionych umiejętności jest ,,wyłączanie'' swoich zmysłów, no bo kto nie chciałby zablokować zmysłu słuchu gdy ktoś kto czegoś nie rozumie czepia się o jakieś głupoty i nie chce się odczepić. Działa to również w drugą stronę, ponieważ jako demon ma wyczulone zmysły.
Gdy chce może kontrolować ogień, ale tylko kiedy chce, więc zawsze.
W odpowiednich warunkach może zamienić się w dosyć sporego, jednak swoje lata już ma, nietoperza.
Zarówno jego ciało jak i dusza są przyzwyczajone do przyzywania, jednak zazwyczaj przyzywający go ludzie kończą jako szybki grill.
Warto liczyć również moce jako demon, które chyba każdy z nich ma.
avatar
Erin

Liczba postów : 77
Join date : 10/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ciemność mym nowym królestwem...

Pisanie by Nmuro on Nie Lis 10, 2013 10:21 pm

Wszystkie kryteria spełnione, akceptuję.

Mieszkanie numer 1 na II piętrze.
avatar
Nmuro
Admin

Liczba postów : 200
Join date : 10/08/2013
Age : 23

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach