Dziedziniec

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Dziedziniec

Pisanie by Barlar on Pią Lip 26, 2013 9:16 am

Dziedziniec ten otoczony jest wysokim, ceglanym murem, pod którym jest kilka ławek. Na samym środku rośnie wielkie drzewo, nazwane kiedyś Drzewem Życia, głównie dlatego że żyło, i żyje w nim wiele różnych zwierząt. Ziemię w kilku miejscach przerywa wąski strumień krystalicznie czystej wody.
avatar
Barlar
Admin

Liczba postów : 160
Join date : 13/07/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Pon Lis 25, 2013 12:12 pm

Przez prawdopodobnie główną bramę przeszedł trochę już szczęśliwy, deszcz tylko mu pomagał, mimo że był cały mokry. Usiadł sobie na ławce najbliższej środka samego "dziedzińca" i rozejrzał się. Zaczynało mu się to miejsce podobać.
"Przecież deszcz jest piękny, dziwne że nikt nie podziwia go tak samo jak ja..." - wzruszył tylko ramionami na tą myśl i zajął się swoją torbą, a dokładniej jej przeszukiwaniem. Nie mógł znaleźć nawet jednej kartki papieru, aby porysować sobie jakieś dziwne rzeczy, a był pewien że jeszcze w pociągu miał cały zeszyt. Mimo że go nie znalazł i tak nadal był trochę szczęśliwy, uśmiech nie schodził mu z twarzy przez cały ten czas. Poprawił swój płaszcz ponieważ było trochę zimno i czekał tylko na coś, czego nie chciał, czyli dokładniej spotkanie kogoś kto i tak będzie go mało obchodził. W końcu tu miało być dużo osób, a skoro tak ma być, to wszędzie powinien kogoś spotkać.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 2:41 pm

Wyszedłem wreszcie na zewnątrz, wcześniej gubiąc się kilka razy. W końcu nie zabawiłem tutaj długo, to w sumie jakieś usprawiedliwienie do tego. Gdy stanąłem wreszcie na bruku, pierwszy raz miałem okazję przyjrzeć się temu dziedzińcowi.
No i muszę powiedzieć, że nawet mi się spodobał, a tej opinii dopełniał jeszcze deszcz, który nadawał temu dziedzińcowi dość fajnego klimatu. Lubiłem wilgoć przecież. A w sumie co się dziwić, jak nie lubi się słońca.
Wreszcie gdy się tak rozglądałem, zauważyłem jego. Albo ją. Stałem w dość dużej odległości od jej...jego...więc trudno było mi ocenić, kto tam stoi. I jeszcze ten deszcz, który ograniczał widoczność.
Ruszyłem wolnym krokiem. Byłem zaciekawiony, ale jakoś nie miałem ochoty przypadkiem oberwać. To może być cokolwiek.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 2:46 pm

Mai przez jakiś czas dalej się zastanawiał, między innymi dlaczego jego ukochany wężyk nie domaga się czegokolwiek, ale co się dziwić, nie lubiła deszczu przez co wolała nie wychodzić. Siedział tak dalej na ławce i mimo deszczu przez który aż się trząsł nie miał zamiaru opuszczać tego miejsca. Wszystko wyglądało inaczej, nie tak... nie tak kolorowo i pięknie jak zawsze powinno być, odcienie szarości odbijające się od wszystkiego co napotkało, takie widowisko mogłoby trwać wiecznie mimo iż dużo osób byłoby przeciwnych. Zastanawiał się też jak można być kimś normalnym, albo raczej kimś innym niż on sam, nie rozumiał jak można cieszyć się życiem, tym kogo się zna, tego co się robi, przecież takie rzeczy nie miały znaczenia.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 2:54 pm

Podszedłem do niego bliżej. Co on tak grzebie w tej torbie...? No, ale mam kolejną torbę do może kradzieży.
Stanąłem kilka metrów od niego, przyglądając mu się nie ufnie. Tak, teraz dopiero zauważyłem, że nieznajomy jest...nieznajomym. No, w sensie że mężczyzną. Te jego włosy to nieźle wprowadzają w błąd...Ale co jak kto lubi. Długie włosy i tak były fajne, nie przeszkadzały mi.
Po chwili wahania, usiadłem obok niego. Nie miałem zamiaru się odzywać jako pierwszy. A przynajmniej na razie.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:06 pm

Dopiero gdy jednak porzucił poszukiwania zauważył że nie jest sam. Nie chciał wzbudzać niczyjej ciekawości więc starał się nie chcieć temu komuś przyglądać, a co dopiero zagadać czy rozwinąć rozmowę... to byłoby dla niego już zbyt dużo... jakikolwiek kontakt z obcą osobą; przecież on nawet z rodzeństwem rozmawiać nie chciał. Dziwiło go że ktokolwiek chciałby obok niego chociaż siedzieć, ale były osoby które mówiły mu że jest trochę... dziwny i że na pewno znajdą się zainteresowane nim osoby.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 3:20 pm

Zauważyłem, że on się jakoś tak dziwnie zachowywał. Może był wstydliwy, albo coś takiego? Postanowiłem jednak, że pierwszy się do niego odezwę.
- Hej...- Nie odrywałem od niego wzroku. Zawsze tak miałem, że jak już kogoś spotkałem, musiałem się na niego wystarczająco dużo napatrzyć. Tworzyłem sobie takie coś...taki jakby opis, widząc, jak się ta osoba zachowuje. Nie wyglądał jednak na kogoś, kto był tu już od dłuższego czasu. Raczej na kogoś, kto dopiero co tu przybył.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:24 pm

Specjalnie udał że tych słów nie słyszał i nadal siedział czekając na jakiś gest od swojej towarzyszki, która prawdopodobnie spała i nie miała zamiaru mu pomóc, bo w końcu nie był w zbyt kolorowej sytuacji, nawet jeśli to nie miał pojęcia co i jak odpowiedzieć, bo pewnie zacząłby jeszcze dziwniej się zachowywać i wzbudziłby jeszcze większą ciekawość ze strony... tej osoby.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 3:29 pm

Szturchnąłem go delikatnie łokciem, powstrzymując się od głupich uwag.
-Co tam trzymasz ciekawego? - Spytałem go, zainteresowany zawartością jego torby. Nachyliłem się nad jego plecakiem i przyjrzałem się przedmiotowi tak, jakby był to jakiś obraz w muzeum.
Już zdążyłem ocenić, że chłop nie jest chyba za bardzo skory do rozmów. Albo po prostu nie usłyszał moich słów przez ten dudniący deszcz. To bardzo możliwe, biorąc pod uwagę to, że lało niczym z cebra.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:35 pm

Od razu widząc to położył swój jedyny bagaż na ziemi wcześniej go zamykając, tak aby ten ktoś nie miał za bardzo jak chociażby spojrzeć. Trochę wkurzyło go takie zachowanie jednak nadal wyglądał jakby niczego nie widział i nic się nie działo, czyli tak jak zawsze. Przez chwilę myślał o tym aby pójść jednak do tego swojego nowego mieszkanka i zacząć nowe życie jednak był zbyt mokry, i deszcz był zbyt piękny aby sobie tak po prostu pójść.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 3:39 pm

Dobra, zrozumiałem, że raczej nie ma ochoty na rozmowy, może przynajmniej teraz. Pewnie czuje się zagubiony tutaj, czy coś podobnego, co tam odczuwa się podczas takich sytuacji.
-Jak Ci na imię?- Spytałem głupio. Brzmiało to pewnie jakoś beznadziejnie, ale jednak nie chciałem odpuścić. Miałem nadzieję, że odezwie się do mnie, chociaż jednym słowem. Byłby przynajmniej wtedy lakoniczny, a nie milczący. To zawsze coś.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:42 pm

-Mai- ledwo było go słychać jednak miał nadzieję że ten drugi, bo raczej nie druga, go usłyszał i da mu spokój z tymi tekstami, a co dopiero pytaniami; miał też nadzieję że ten jego "cudowny" głos niczego nie zmieni, w końcu tylko tym mógł się pochwalić.. Mai nienawidził pytań, to było coś co od razu go odpychało.. jakby taki rozkaz aby coś powiedzieć bo czeka się na odpowiedź na zupełnie bezsensowne pytanie; jednak teraz uznał że to była dobra decyzja, chociaż nie będzie myślał że jest jakiś nienormalny.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 3:47 pm

Nie chciałem powiedzieć, że ma jakieś fajne imię, bo nawet miał, ale wyglądało by to bardzo sztucznie, więc wolałem trzymać język za zębami.
Postanowiłem, że posiedzę sobie tak z nim, dopóki on nie odejdzie. Wolałem siedzieć z kimś, niż sam, bo nie przepadałem za uczuciem samotności.
Westchnąłem cicho i przygarbiłem się delikatnie. Ta ławka była trochę taka twarda, a miałem bardzo delikatne plecy. I tak to siedzenie sztywno było głupie, ale nie chciałem się znowuż garbić.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:52 pm

Nie wiedział jak zareagować na samo przybycie... tego kogoś... więc wolał kątem oka obserwować jego poczynania i w miarę możliwości dowiedzieć się po co tu przylazł, i po co marnuje jego cenny czas który marnował na zabijaniu, jedzeniu, łażeniu po sklepach i użalaniu się nad własnym losem, który nie był najlepszy, ale po co komu dobre wspomnienia dotyczące rodziny.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 3:57 pm

Ułożyłem się wręcz po chwili, prawie opadając na bruk. Jednak w porę zaparłem się nogami, tak żeby nie zsunąć się do samego końca. Nie miałem zamiaru się brudzić, co prawa lubiłem jakieś zakurzone miejsca, ale nie przepadałem za brudem na moim ciele, a już specjalnie błocie.
Zapatrzyłem się w to pochmurne niebo. Przymknąłem delikatnie me oczy, bo obijające się o nie krople nie były niczym przyjemnym ani fajnym.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 3:59 pm

Sądził że jego zachowanie było dosyć... dziwne... więc postanowił zrobić coś więcej niż tylko siedzieć.
-Możemy pójść gdzieś indziej...- nie wiedział dlaczego na końcu dodał -my ale nie miał zamiaru sam siebie poprawiać, no i robiło się coraz zimniej i ciemniej, a Mai nie lubi ani nocy, ani być na tyle mokrym aby potem siedzieć kilka godzin i się suszyć.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 4:03 pm

-Masz rację. Wejdźmy może do środka. Zjadłbyś coś?- Spojrzałem na niego kątem oka, uśmiechając się delikatnie do niego.
-Pewnie długo tu szedłeś, albo jechałeś...- Pomyślałem na głos, jednak wypowiedziałem to do niego. Zapewne był głodny. Może po prostu nie wiedział gdzie jest kuchnia? Albo po prostu nie był głodny. No ale cóż, jak się już zapytałem, to przecież nic złego się nie stanie. A na pewno mnie nie zje.
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 4:06 pm

-Jeśli jest co to może- poprawił swój niby płaszcz i wstał. Był trochę zmęczony samym siedzeniem, albo przyzwyczaił się do ławki i jego kości przestały go słuchać. Ale nie ważne. Stał tak i czekał aż go zaprowadzi, czy coś, a w między czasie próbował w myślach jakoś go opisać, w końcu teraz mógł już normalnie na niego spojrzeć.
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Ziz on Wto Lis 26, 2013 4:10 pm

Nie zrozumiałem go to końca, ale jak wstał, to dotarło do mnie, że odpowiedział pozytywnie. Wstałem więc powoli i się przeciągnąłem. Spojrzałem na niego przelotnie.
-Więc chodźmy...- Mruknąłem do niego i ruszyłem ku wejściu do budynku swym powolnym jak zwykle krokiem. Wszedłem do środka i zmierzyłem do kuchni, zostawiając za sobą otwarte drzwi. [z/t]
avatar
Ziz

Liczba postów : 86
Join date : 11/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Mai on Wto Lis 26, 2013 4:12 pm

Trochę wolno załapał ale po chwili ruszył za nim do miejsca gdzie mógłby się wysuszyć i jeszcze coś zrobić, zapomniał. Oczywiście wcześniej wziął swoją torbę, z którą nie wiedział co zrobi jeśli nie odniesie jej do innego miejsca, bo niewygodnie było mu ją nosić. [z/t]
avatar
Mai

Liczba postów : 18
Join date : 24/11/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Aamon on Sob Gru 14, 2013 2:31 pm

Nie wiedziałem co nagle się tak zmieniło, ale zauważyłem że gdzieś w końcu jesteśmy, ale nadal nie byłem niczym zbytnio zainteresowany.
-Może do parku?- spojrzałem na niego, nadal leżał na ziemi, ale po co miałem mu pomagać, sam się wywrócił to niech sam sobie wstanie.
avatar
Aamon

Liczba postów : 198
Join date : 11/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Sanjuro on Sob Gru 14, 2013 2:36 pm

Siknąłem delikatnie głową, i wstałem dość szybko, i otrzepałem ubranie. Stanąłem troszkę za nim, by mógł na wszelki wypadek się za nim schować. Z trzęsącą się dłonią, chwyciłem delikatnie fragment jego płaszczu. I zacząłem się uważnie rozglądać po okolicy. Chciałem, poznać to miejsce.. Każdy jej zakątek.
avatar
Sanjuro

Liczba postów : 202
Join date : 06/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Aamon on Sob Gru 14, 2013 2:38 pm

-Odpowiedz- prawie że krzyknąłem, ale ja tylko podnosiłem głos, na niego, powinien wiedzieć że jak coś powiem, albo zapytam to ma odpowiadać. Zaczynał mnie wkurzać chociaż wiedziałem o co mu chodzi, ja gdybym był na jego miejscu pewnie bym się tak samo zachowywał, ale ja chociaż wiem jak powinien się zachowywać, aby mnie nie wkurzać.
avatar
Aamon

Liczba postów : 198
Join date : 11/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Sanjuro on Sob Gru 14, 2013 2:45 pm

-T-tak..-mruknąłem cicho, i zacisnąłem dłoń na jego płaszczu, i skuliłem się w sobie. Próbowałem, " uciec do swojego świata ", ale nie dałem rady, wiedziałem, że będzie krzyczał, jak będę milczał, jak będę siedział w tym " swoim świecie ".
avatar
Sanjuro

Liczba postów : 202
Join date : 06/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Aamon on Sob Gru 14, 2013 2:48 pm

Westchnąłem i postanowiłem zrobić coś innego. Tak aby nie ogarnął szybko wziąłem go na ręce, jak jakąś żonę czy coś, i pozwoliłem aby nawet jeśli nie chciał się we mnie wtulił. Było zbyt zimno aby tak sobie mógł chodzić, dodając śnieg i minus kilka stopni. Chciałem aby zasnął jak najszybciej, użyłem nawet części swojej mocy aby go ogrzać. Ruszyłem w stronę działek swoim tempem i dopiero w połowie drogi przypomniałem sobie o zakupach, jednak jeśli czegoś zabraknie to pójdę do sklepu razem z nim.
-Zmiana tematu-
avatar
Aamon

Liczba postów : 198
Join date : 11/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dziedziniec

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach