Prezent na piątek trzynastego, bądźcie wdzięczni...

Go down

Prezent na piątek trzynastego, bądźcie wdzięczni...

Pisanie by Aamon on Czw Gru 12, 2013 6:10 pm

Imię:Aamon (może być Amon, bez różnicy)
Nazwisko: Aundei
Ksywa\przezwisko: Brak
Wiek: 29 lat ludzkich, prawdziwych nawet nie chce mu się liczyć
Gatunek: Hybryda wampira i demona, ale to w pewnym sensie to samo więc niech będzie demon
Szlachcic: Tak, ale dla niego to bez znaczenia
Typ: Seme
Stan cywilny: Wolny
Swoboda: Wolny
Charakter: Jest typem zmiennej osoby, wszystko zależy od jego obecnego humoru, tego z kim aktualnie przebywa, oraz tego co aktualnie robi. Co do ostatniego to często jest problem, ponieważ Amon sam z siebie jest zwykłym leniem, który robi tylko to, co musi, i lubi tylko to, co jest jego lub osoby dla niego ważnej. Nie stroni również od bójek, kłótni. Cechuje go częściowa jednostronność jeśli dotyczy osób mu obcych, na przykład gdy ktoś ruszy choć jego rzecz, osobę która jest dla niego ważna, to akurat to go nie ruszy, oczywiście jeśli wykonawca tej czynności godzi się z dotkliwym pogryzieniem i bliznami. W czasie gdy jest czymś zajęty lub z kimś nie rozmawia wydaje się być bardzo spokojny, opanowany, taki jakby nic nie mógł poważnego nikomu zrobić. Nawet gdy z nim się rozmawia wydaje się być taki przyjazny, miły, delikatny; i jest to najczęściej prawda, bo wszystko zależy od sytuacji i często także pogody. Jest pogodną osobą, jeśli nic się nie dzieje z czymś co należy do niego lub jest dla niego ważne, reszta go zupełnie nie obchodzi, chyba jeśli ktoś robi coś, czego on nie lubi, czyli na przykład wyżywa się na kimś lub chce kogoś skrzywdzić. Z samego początku znajomości z kimkolwiek stara się być jak najbardziej oschły, aby taka osoba uważała go za kogoś złego, niemiłego, nawet strasznego, bo to idzie mu na rękę i może wtedy robić co chce, ale nie z taką osobą; bo wie że się nie sprzeciwi, a nawet stanie po jego stronie. Jako demon nie wierzy w uczucia, miłość, przyjaźń, lecz nie jest też osobą wykorzystującą, on chce tylko zdobyć co chce, jednocześnie nikogo nie krzywdząc, jeśli się uda. Gdy znajduje osobę sobie bliską to dba o nią lepiej od siebie, oczywiście chcąc czegoś w zamian. Co do rozmowy z kimkolwiek to jest on niezwykle lakoniczny, milczący; na całe opowiadanie może odpowiedzieć samym przytaknięciem, jeśli będzie słuchać oczywiście.
Zainteresowania: Czytanie książek, aby mógł mówić że jest zajęty
Wygląd: Za dnia nie można niczego specjalnego z jego wyglądu wyciągnąć, ponieważ przez słońce musi chodzić w płaszczu, takim ładnym, czarnym, który otrzymał od jakichś wioskowiczów w zamian za chwilową obronę. Czasem w nocy zdejmuje tą ochronę, ale to najczęściej tylko gdy czuje się już bezpieczny, chociaż po zmierzchu słońce już nie występuje, tak sądzę. W czasie gdy jest ciemno i nie musi używać płaszcza ubiera się nawet normalnie, trochę jak zwykły człowiek. Do ubioru tego włączyć można między innymi najlepiej czarną koszulę, ciemne spodnie typu dżins, czy jak kto woli, i wygodne buty, oprócz tych sportowych. Amon sam z siebie może nie jest jakimś specjalnym przykładem demona, czy też szlachcica, on żyje sam z siebie więc nie musi się robić na kogoś, kim może nawet jest, ale nie chce być. Ma od długie do pasa czarne proste włosy nigdy chyba niczym nie związane, ale zadbane i to widać. Oprócz nich ma czerwone oczy, zawsze zasłonięte czymkolwiek, po prostu ich nie lubi, problem wielce. Jako demon oczywiście posiada według niektórych ciało, którym mógłby się chwalić wszędzie i zawsze, ale jakoś mu się nie chce. Jest on dosyć wysoki, ponad dwa metry to dla niego mało, ale lepsze to niż nic. Oprócz tego chyba nic nie jest godne zbytniej uwagi, oprócz tego że mimo idealnego, męskiego ciała, rysy twarzy ma dosyć łagodne, ale mężczyzna to mężczyzna, i ma wyglądać jak mężczyzna a nie jak jakiś pizduś (nie obrażając małych, niewinnych chłopców).
Lubi:
-Słodycze typu lizak lub wafel, innych nie miał okazji próbować; ciastka i ciasta, wszystkie, bo są dobre
-Książki, księgi; każdego rodzaju aby tylko były
-Filmy, ale tylko te w których nie ma zbyt dużo krwi, bo po co
-Gry typu Guitar Hero (bo są fajne)
-Spokojne miejsca, spokojne istoty
-Ciszę
-Spalać wrogów na stosie
-Alkohol i papierosy, w dużych ilościach; i kawę
-Ogórki, najlepiej kiszone lub konserwowe; też dobre są
-Ciemność i ciemne miejsca
-Dzieci...
-Nie duże pomieszczenia
To, co zależne jest od jego nastroju:
-Pogoda (gdy ma dobry humor nawet w słoneczne dni może być miły)
-Istoty niezbyt normalne lub zbytnio energiczne
-To, co je (jeśli jest szczęśliwy itp. to potrafi przystosować się nawet do ludzkiego jedzenia, gdy nie to ta jego druga strona się budzi i lepiej uciekać, no chyba że ktoś lubi być gryziony, wtedy może się sam do niego zgłosić)

Nie lubi:
-Rozmawiać, nawet z bliskimi
-Hałasu
-Głośnej muzyki
-Słońca
-Pieczywa pszennego; bo nie
-Pomieszczeń typu hala lub centra handlowe
-Zbytniego przesłodzenia, czymkolwiek
-Horrorów
-Osób przewrażliwionych
-Zwierząt, nie licząc myszek, takich małych, i słodkich
-Żartów o nim, lub o osobie którą polubił (te drugie bardzo rzadkie, ale nie warto się poddawać)
-Poddawania się
-Osób o niskim poziomie IQ (spaliłby na stosie...)
-Fetyszystów
-Jednostronności (sam taki jest, ale komu to przeszkadza?)
-Czegoś takiego jak wykorzystywanie lub krzywdzenie (a co dopiero przypalanie czymkolwiek... taką osobę najpierw by pogryzł, a potem spalił, najlepiej na stosie)

Ciekawostki:
-Słońce go oślepia, tylko dlatego stara się wychodzić z kryjówek po zajściu słońca
-Jest posiadaczem zajebistego płaszcza i rękawic, dzięki nim wygląda jak zwykły człowiek, ale tylko jeśli je założy
-Jego prawdziwa natura, jak i wygląd, zmieniają się dopiero gdy używa większej ilości mocy na czymkolwiek
-Zawsze chciał mieć niewolnika aby mógł się nim zajmować tak, jak nie mógł swoim poprzednim wychowankiem; ale na co mu niewolnik do tego skoro mógłby równie dobrze sobie kogoś adoptować?
-On się nie śmieje, on śmieje się mówiąc

Fetysze:
-Osoby od 16 do 18,5 lat (dla niego to dzieci~)
-Niewolnicy
-Sama niewinność
-Uległość, ale nie w pełnym tego słowa znaczeniu i nie na sto procent, bo po co
-Koronki...

Historia:
(Nie trzeba tego czytać, skrót: Uciekł z wiochy, kogoś spotkał 1, ta osoba przemieniła go i uznała że może jest synem demona, uciekł, kogoś spotkał 2, ta osoba umarła, wędrował, koniec.)
Sam nie wie kiedy się urodził, jego pamięć sięga może piętnaście lat wstecz, od momentu gdy jego życie się zmieniło. Wcześniej był normalnym demonem, mieszkał w wiosce, jednak nawet jeśli to był znany w całym tym królestwie do którego rzekomo należał. Był synem szlachcianki o zrytej psychice, która wymyśliła sobie że ma dziecko z demonem, chociaż i tak wszyscy uwierzyli jej gdy młody jeszcze Amon jako nadal ludzkie dziecko nauczył się chodzić, i dotykiem począł zabijać każdego na drodze. Dziecko nie rozumie przecież że coś takiego to nie zabawa, prawda? Nawet jeśli wszystkich zabijał to wszyscy sądzili że jest słodkim dzieckiem którym trzeba się zajmować, nawet władcy chcieli go pojmać lub kupić, sądzili  że to idealna broń. Mieć przy sobie maszynę do zabijania, i to podobno nieśmiertelną to już coś, a co dopiero mieć taką osobę za niewolnika którego można sprzedać za co tylko się chce. Przez jakieś osiem lat tak sobie młody latał, zabijał, rządził (bo kto syna demona nie posłucha będzie przeklęty i spalony na stosie...) sobie, zabijał, zabijał, a potem uciekł. Na swojej drodze ucieczki przed siebie napotkał, jak on to nazwał, jakąś starą babę, która podobno wiedziała kim jest, a był tylko przeklętym człowiekiem, i chciała mu pomóc. Amon naiwny dał się na to nabrać, więc podczas jedynej w roku prawdziwej pełni księżyca ta staruszka uwięziła w nim coś na wzór złego ducha, który w pewnym sensie nasłał na niego same moce, które miały tamtej pomóc przejąć władzę czy coś. Mądry zabił ją tuż po tych egzorcyzmach ale zrozumiał że to jego przeznaczenie i zaczął się przyzwyczajać do nowego życia, a szło mu to nawet nieźle. Szedł więc dalej. Po drodze napotykał wiele wiosek, miasteczek, miast, wszystko zrównał z ziemią jakby nie wiedząc co robi, ale to było jego jedyne zajęcie przez kilka lat. Do czasu. W jedną z zim, gdy wyszedł z jaskini (jednej ze swoich kryjówek) spotkał 'coś', bo tak nazywał dzieci, co przykuło jego uwagę. Jako demon nie wiedział co to jest, ale wiedział że to człowiek, i to młody, więc zajął się nim jakby chcąc dowiedzieć się rzeczy, których zapomniał po przemienieniu. Jednak nie trwało to długo. Dziecko to pewnego dnia jakby od niego uciekło, a gdy je znalazł nie był ucieszony. Jakimś cudem wleciało ono w półmetrową pułapkę na jakieś zwierzę schowaną pod śniegiem; nieunikniona była śmierć na miejscu, a nawet to, że ledwo mógł zauważyć cokolwiek z człowieka, wyglądało to bardziej na padlinę, no niestety. Ale dzięki temu przeżyciu (już) Aamon postanowił że życie potwora jest bez sensu, i znowu zaczął wędrować, tym razem jednak zwiedzając i chcąc dowiedzieć się jak tamto dziecko żyło wcześniej. Dzięki temu nauczył się wielu rzeczy, wioskowi ludzie uznawali że nie jest zły, ale nadal był demonem, więc postanowili sprezentować mu dosyć oryginalny, bo zaczarowany strój który w pewnym sensie to maskował i chronił przed słońcem. Uradowany pozostawiał wszystkie wioski i miasta zbierając darmowe fanty i ciesząc się że może zabijać tylko osoby które są mu wrogo nastawione. Dopiero potem wziął się za udoskonalanie jednej z jego dwóch umiejętności, czyli kontrolowanie ognia którym w dawnych czasach niszczył wszystko na drodze. Następnie zabrał się za ciemność, drugą moc, którą mógł bronić się przed jego największym wrogiem, słońcem. Po dwóch już latach począł rozumieć że takie sobie chodzenie nic mu nie da, więc ruszył przed siebie, w stronę miejsca, które miało być przyjaźnie nastawione do wszystkich, którzy tam dotrą.

Umiejętności: Sam z siebie posiada zaledwie dwie moce, które są na tyle silne że potrafią więzić jego prawdziwą stronę, o której nawet on sam zapomniał. Jedną z tych mocy, tą najstarszą, jest sama kontrola nad ogniem, czasem też lawą, zależy; jest ona potężna, jednak bezużyteczna w codziennym życiu. Druga natomiast to też kontrola, jednak tym razem ciemności, cienia, tworzenia cienia; przydaje mu się w bardzo słoneczne, letnie dni, gdy słońce jakoś tak nie chce schodzić, bo może wtedy utworzyć taką wokół siebie ciemną chmurkę, i wtedy nic go nie ruszy. Może tej drugiej użyć też gdy przeszkadza mu coś, co tworzy światło, na przykład żarówka, którą może wyłączyć tworząc przy tym cień.
avatar
Aamon

Liczba postów : 198
Join date : 11/12/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prezent na piątek trzynastego, bądźcie wdzięczni...

Pisanie by Barlar on Pią Gru 13, 2013 3:09 pm

Bardzo oryginalne kp, akceptuję.

MIESZKANIE NR 4 NA DRUGIM PIĘTRZE
avatar
Barlar
Admin

Liczba postów : 160
Join date : 13/07/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach